Rozpoznaje płacz
Odróżnia płacz dziecka od innych dźwięków, prosto w telefonie. Pies ani drzwi Cię nie obudzą.
Przy łóżeczku czuwa stary telefon albo tania kamera Wi-Fi, a Ty patrzysz na swoim. Mamoon rozpoznaje płacz i Cię budzi. Obraz nigdy nie opuszcza Twojej domowej sieci Wi-Fi.

W poziomie obraz wypełnia cały ekran. Stan pokoiku widać w rogu, a dźwięk i zdjęcie są o jedno stuknięcie.

To prawdziwy ekran Mamoona, działający według reguł aplikacji. Puść dźwięk z pokoiku i patrz, co robi telefon przy Twoim łóżku.
Odróżnia płacz dziecka od innych dźwięków, prosto w telefonie. Pies ani drzwi Cię nie obudzą.
U góry obraz na żywo, pod nim stan pokoiku. Kolor odczytasz z drugiego końca kuchni.
Wycisz dźwięk i idź spać. Płacz i tak Cię obudzi, nawet przy zablokowanym telefonie.

Ekran gaśnie prawie do czerni. Zegar i stan świecą akurat tak, żeby odczytać je z poduszki.
Dwanaście godzin w jednym pasku, ze zdjęciem każdego dźwięku i każdego płaczu.

Gdy Wi-Fi się zerwie, ekran robi się szary, a w ciągu 20 sekund przychodzi powiadomienie.
Przy łóżeczku pokazuje, kto ogląda i na jak długo starczy baterii.
Nie kupuj drogiego urządzenia, które umie jedną rzecz. Weź stary telefon albo tanią kamerę Wi-Fi z noktowizorem. Mamoon działa z jednym i drugim.



Porównania: Mamoon vs Philips Avent · vs Nanit · vs Owlet · vs Bibino · niania elektroniczna z kamerą: którą wybrać
Live
Spokójcisza od 18 min · pewnie śpiKamery Wi-Fi mają noktowizor, więc dziecko widać wyraźnie nawet w zupełnie ciemnym pokoju. Stary telefon potrzebuje odrobiny światła; wystarczy lampka nocna. Tak czy inaczej obraz idzie przez Twoją własną sieć Wi-Fi.
Pies, drzwi czy głosy pokazują się jako Odgłosy i dają Ci spać. Ty decydujesz, dla czego warto wstać.
Zostaw telefon przy łóżku na całą noc. Nie wyłączy się, nie oślepi Cię i zaświeci na różowo, gdy tylko dziecko zapłacze.

Wystarczy telefon z szuflady albo kamera Wi-Fi, którą już masz.
Kamera w pokoiku dziecka to najbardziej prywatna kamera w Twoim domu. Dlatego Mamoon nie ma niczego, przez co ktoś mógłby zajrzeć do środka: żadnej chmury do włamania, żadnego konta do wycieku, niczego, co Cię identyfikuje.
| Mamoon | Niania w chmurze | |
|---|---|---|
| Obraz | przez Twoją sieć Wi-Fi | przez serwer firmy |
| Konto | brak | e-mail i hasło |
| Gdy firma padnie ofiarą włamania | nie ma czego ujawnić: żadnego obrazu na serwerze, żadnych kont | obraz i konta na ich serwerach |
| Brak internetu | czuwa dalej | zależy od serwera |
| Cena | dźwięk za darmo; obraz 79,99 zł jednorazowo albo 9,99 zł/mies. z 14 dniami za darmo (ceny App Store) | urządzenie, często do tego abonament |
Mamoon jest zrobiony dla domowej sieci Wi-Fi. Poza domem działa przez darmowy VPN Tailscale, który dodatkowo szyfruje połączenie.
To, że płacz Cię obudzi, nie powinno nic kosztować. Jeśli chcesz też widzieć dziecko, dokup obraz.
Płaci tylko telefon, na którym oglądasz. Bez reklam. Abonament miesięczny anulujesz w każdej chwili w App Store albo Google Play. Ceny z App Store; cenę w Google Play pokaże sklep.
Dźwięk i powiadomienia o płaczu są za darmo, na zawsze. Obraz kupujesz raz: 79,99 zł jednorazowo i jest Twój na zawsze. Albo miesięcznie: 9,99 zł, pierwsze 14 dni za darmo, z możliwością anulowania w każdej chwili w App Store albo Google Play. To ceny z App Store; cenę w Google Play pokaże sklep. Jeśli napiszesz o Mamoonie w sieci, wersja na zawsze będzie 40% taniej. Płaci tylko telefon, na którym oglądasz: telefon albo kamera przy łóżeczku nic nie kosztują, a jeden zakup obejmuje każde urządzenie z tym samym kontem Google (Apple wkrótce). Bez reklam.
iPhone XS, XR lub nowszy z iOS 17 albo Android 8 i nowszy. Przy łóżeczku idealnie sprawdzi się telefon, którego już nie używasz.
Możesz. Niania elektroniczna z kamerą kosztuje mniej więcej 350–1600 zł i tylko pokazuje obraz. Z Mamoonem kamerą jest stary telefon, który nic nie kosztuje, albo kamera Wi-Fi za ok. 100 zł, która widzi też po ciemku i którą obracasz z telefonu. Ekranem rodzica jest Twój własny telefon, więc nie ma dodatkowego urządzenia do ładowania, a do tego odróżnia płacz od innych dźwięków. Mamoon kosztuje 79,99 zł jednorazowo, na zawsze (cena w App Store), mniej niż prawie każda niania z kamerą. Wszystkie możliwości w porównaniu.
Tak. Kamera Wi-Fi z noktowizorem pokazuje ostry czarno-biały obraz nawet w zupełnie ciemnym pokoju. Stary telefon jako kamera potrzebuje odrobiny światła, na przykład lampki nocnej.
Nie. Wystarczy domowa sieć Wi-Fi, nawet gdy internet nie działa. Dwa iPhone’y mogą połączyć się ze sobą bezpośrednio, bez routera. W podróży włącz hotspot na jednym z telefonów.
Nie. Wystarczy stary telefon. Jeśli masz już kamerę Wi-Fi (TP-Link Tapo, Hikvision, Dahua, Imou albo dowolną z RTSP), Mamoon sam znajdzie ją w Twojej sieci.
Tak. Dźwięk i powiadomienia działają dalej przy zablokowanym ekranie albo gdy korzystasz z innej aplikacji. Na iPhonie obraz zmniejsza się do małego okienka, a ekran blokady pokazuje, że Mamoon czuwa.
Płacz przychodzi jako zwykłe powiadomienie, także przy zablokowanym ekranie i wyciszonym pokoiku w Mamoonie. Jeśli jednak sam telefon jest w trybie cichym albo „Nie przeszkadzać”, powiadomienie tylko się wyświetli albo zawibruje. Na noc zostaw włączony dzwonek albo dodaj Mamoona do wyjątków w ustawieniach trybu snu lub „Nie przeszkadzać”.
Mamoon zauważy, że kamera nic nie wysyła, powie Ci o tym i jednym stuknięciem otworzy aplikację producenta, żeby dało się ją włączyć. Gdy tylko kamera znowu nadaje, Mamoon sam połączy się ponownie.
Zdjęcie jednym stuknięciem, obraz w obrazie, Siri i Skróty, iPad, VoiceOver i TalkBack, po polsku, angielsku, czesku, niemiecku, hiszpańsku i francusku. Po każdym zerwaniu połączenia sam łączy się ponownie.
Na Androidzie już dziś: Mamoon jest w Google Play. Wersja na iPhone’a wkrótce pojawi się w App Store; zostaw e-mail, a napiszemy w dniu premiery.
Słysz i widź dziecko z sąsiedniego pokoju. Przesypiaj wszystko, co nie jest płaczem.
Powiadomienia o płaczu za darmo, na zawsze · obraz 79,99 zł jednorazowo albo 9,99 zł/mies. z 14 dniami za darmo (ceny App Store; cenę w Google Play pokaże sklep) · już w Google Play, wkrótce w App Store